Na
podstawie aktualnie obowiązujących aktów prawnych oraz pewnych
okoliczności związanych ze stosowania tych aktów , przeanalizujmy na
wstępie kolejno materiał :
I.
Umowa między Rzecząpospolitą Polską a Federacją Rosyjską o pomocy
prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych i karnych,
sporządzona w Warszawie dnia 16 września 1996 r., która formalnie weszła
w życie zgodnie z postanowieniem art. 104 w dniu 18 stycznia 2002 r. (Dz.U.02.83.751 , Dz.U. 2002, nr 83, poz. 750 )
II.
Umowa między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Federacji
Rosyjskiej o wzajemnej ochronie informacji niejawnych, podpisana w
Moskwie dnia 8 lutego 2008 r. (Dz.U. 2008 nr 217 poz. 1384)
III.
Ustawa z dnia 30 maja 2008 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz
niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 116 poz.731), wprowadziła do kodeksu
nowy przepis – art. 446 § 4.
IV.
Ustawa z dnia 30 czerwca 2011 r. o zmianie ustawy — Prawo lotnicze oraz
niektórych innych ustaw (Dz.U. 2011 Nr 170 poz. 1015 – art. 134, w tym
1a i 1b)
V.
Porozumienie między Ministerstwem Sprawiedliwości Rzeczypospolitej
Polskiej i Ministerstwem Sprawiedliwości Federacji Rosyjskiej o trybie
porozumiewania się w sprawach cywilnych na podstawie Umowy między
Rzecząpospolitą Polską a Federacją Rosyjską o pomocy prawnej i
stosunkach prawnych w sprawach cywilnych i karnych z dnia 16 września
1996 r. ( M.P. z 2012 r. Nr 0, poz. 885 )
VI. Tekst wystąpienia Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta
podczas drugiego dnia 22 posiedzenia Sejmu RP poświęconemu działaniom
dotyczących zagwarantowania właściwych procedur postępowania ze zwłokami
ofiar Katastrofy Smoleńskiej na terenie Federacji Rosyjskiej, z dnia
27.09.2012.
VII.
Relacja syna i wnuka śp. Anny Walentynowicz oraz rodziny śp. Teresy
Walewskiej-Przyjałkowskiej, panów Antoniego Wolańskiego i Jerzego
Wojtczaka na posiedzeniu ZP.
Podsumowując powyższy materiał, można wyciągnąć następujące wnioski :
1. Prokuratura Federacji Rosyjskiej
jest wytwórcą dokumentacji smoleńskiej ( całość podstawowej i
obligatoryjnej dokumentacji dotyczącej wypadków, przekazywanej stronie
polskiej na podstawie umowy I) ) i to ona właśnie stosuje klauzule
dostępu do tejże dokumentacji, która na podstawie umowy II), jest
automatycznie zastrzeżona lub nie, stosownymi klauzulami w polskim
śledztwie. Stąd panowie Walentynowicz zostali niejako automatycznie
zobligowani przez polskich prokuratorów do zachowania tajemnicy w
kwestii okazanej dokumentacji dotyczącej śp. Anny Walentynowicz, gdyż
Prokuratura FR nałożyła na nią klauzulę tajności ( zamieszanie z
podpisywaniem zobowiązań być może nie dotyczy art. 156 k.p.k lecz
prawdopodobnie klauzuli dostępu do okazywanego materiału).
2.
Na podstawie umowy II) polska prokuratura nie jest uprawniona do zmiany
klauzuli dostępu do informacji ( art. 4.1.2 ), chyba że wystąpi o taką
zmianę do prokuratury FR. Co za tym idzie, przy okazywaniu panom
Walentynowicz dokumentacji, prokurator prowadzący sprawę mógł
przekroczyć swoje uprawnienia w stosunku do umowy międzynarodowej z
Federacją Rosyjską ( chyba, że sam występował o taką zmianę do autora
dokumentacji lub sytuacja dotyczy podpisania przyjęcia do wiadomości
panów Walentynowicz informacji, jak stosuje się art. 156 k.p.k ).
Aby
rozwiać powyższe wątpliwości polecam panom Walentynowicz złożenie
wniosku do prokuratury z zapytaniem o podanie powodu nałożenia klauzuli
dostępu oraz wskazanie organu, który tą klauzulę nałożył i na jakiej
podstawie prawnej ( lub ściślej wypowiadać się na temat podstawy prawnej
podpisywanych przez siebie dokumentów, lub opublikować podpisany
dokument – on nie powinien być tajny ).
3. W związku z umową I) ,, o pomocy prawnej i stosunkach prawnych
w sprawach cywilnych i karnych'' oraz w związku z modyfikacjami V), nie
należy spodziewać się, że w dniu 10.04.2010 obowiązywał kodeks
Hammurabiego, czyli porozumienie w sprawie zasad wzajemnego ruchu
lotniczego wojskowych statków powietrznych Rzeczypospolitej Polskiej i
Federacji Rosyjskiej w przestrzeni powietrznej obu państw, sporządzone w
Moskwie dnia 14 grudnia 1993 r.
Każdy
powinien to zrozumieć, iż umowa z 1996 jasno określa wzajemne stosunki
prawne pomiędzy RP i FR. Nawet sama logika wskazuje, że 1996 jest
większe od 1993 i to co na wierzchu jest aktualnie obowiązujące – w
prawie liczy się ostatnio wypowiedziane słowo, po naszemu ,,TU I TERAZ''
a nie to, co było wczoraj.
4.
Donald Tusk, jako szef rządu, strasznie nie lubi zawracania głowy
centralnym myśleniem. On bardzo lubi jak ktoś się martwi sam o siebie.
Jego poglądy nie pozostały bez związku ze zmianami przepisów, w tym,
pozbawienia się kłopotów jego rządu z obsługą prawną dotyczącą spraw
cywilnych w układzie międzynarodowym z Rosją, w tym odszkodowań z tytułu
tzw katastrofy smoleńskiej. Stąd konsekwentnie umowa według V). Także
osoby pragnące odszkodowań od strony rosyjskiej, muszą dobrze pogadać z
Olkiem Starostienkowem, aby ten nie mówił ,,Ja nie katastrofę
widziałem''.
5.
Działania prokuratorów w Smoleńsku w dniu 10.04.2010 można porównać do
działań pani Ewy Kopacz w Moskwie. W oparciu o umowę I) i treść
podpisanych w Smoleńsku dokumentów, to dosłownie panowie byli w
Smoleńsku zrobić literalnie czynność jak w tytule podpisanego dokumentu (
chodzi oczywiście o posiedzenie ). Nic więcej tam nie mieli prawa
zrobić bez działających stosownych wniosków. Po tym, co ujrzeli na
miejscu zwanym miejscem zdarzenia, mogli tylko odmieniać na wszystkie
przypadki sformułowanie ,,sam ogon'' ( ,,widziałem sam ogon'' razem i
osobno ). Stąd wnioskowanie mec. Pszczółkowskiego w ostatnim raporcie ZP
Antoniego Macierewicza nie ma podstaw.
6.
Zastosowanie porozumienia z 1993 roku, opisanego w ostatnim raporcie
przez prof. Karskiego, nie ma podstaw prawnych w związku z umową I).
Moim zdaniem spadkobiercy umowy I), czyli osobiście Donald Tusk i
Włodzimierz Putin ( jako szefowie rządów ) mogli coś tam zaradzić i
oczywiście przyjęli to, co skutkuje tak, jak w omawianych wnioskach.
7.
Summa summarum może okazać się, że podejście prawników prowadzących
sprawy rodzin smoleńskich, na początku wyglądające tak obiecująco, nie
przyniesie spodziewanych rezultatów po rozłożeniu zakładanych zysków na
długi okres ( powiedzmy optymistycznie, w porównaniu do sprawy Wujka, na
20 lat ). Prawnicy nie zarobią a rodziny poniosą olbrzymie koszty
wieloletnich procesów. Tak wygląda perspektywa procesowania się o
odszkodowania. Chodzi o to, że sądy nie będą mogły posługiwać się trefną
dokumentacją w ocenie okoliczności śmierci osoby bliskiej
poszkodowanego, szczególnie dokumentacją określającą miejsce zwane
miejscem zdarzenia, na którym prawdopodobnie śmierć poniosły osoby
pierwotnie poszkodowane. Sąd to nie Gazeta Wybiórcza, Sąd orzeka na
podstawie fizycznych dokumentów potwierdzających stan faktyczny. Co
powie w Sądzie pan Walentynowicz gdy stan ciała w Moskwie określił
,,jakby spała'' a z dokumentacji z miejsca zwanego miejscem zdarzenia
będzie wynikać, że uległa poważnym uszkodzeniom ( i o ile ta
dokumentacja będzie wskazywać jednoznacznie na ciało śp. Anny
Walentynowicz ) ? Sąd wówczas wybierze wariant mniej tragiczny, gdyż ten
będzie podstawą mniejszego odszkodowania.
W
szczególnych przypadkach, gdy dokumentacji z miejsca zdarzenia nie
będzie, Sąd nie będzie mógł określić, gdzie dana osoba poniosła śmierć i
w jakich okolicznościach – bo przecież na podstawie doniesień z Gazety
Wyborczej żaden sędzia nie będzie takiego stanu rzeczy przyjmował. Itd.
Problemy
procesowania się w związku z trefną dokumentacją poruszała wcześniej
pani Małgorzata Wassermann. Raczej jest to pewniejsze niż prawdopodobne,
że procesowanie będzie koszmarem.
8. ,,Zginiecie jak dinozaury'' ( Donald Tusk ), ,,Państwo polskie zdało egzamin''
( Bronisław Komorowski ). Te słowa nabierają dopiero teraz właściwego
znaczenia w świetle przytoczonych powyżej argumentów. Nasuwa się tylko
pytanie, skąd oni to wiedzieli, że tak będzie ?
9. Co zrobić aby było lepiej ? Odpowiedź jest prosta :
a) Dokonać stosownych zmian w prawie.
b) Zmienić umowy międzynarodowe.
Jak to się robi, każdy wie – przy urnie wyborczej i czasami przy pomocy takich działań, jakie dokonał Donald Tusk.
10.Kto za to wszystko zapłaci ? Biorąc pod uwagę :
a) koszty wystawnych pogrzebów
b) koszty komisji Millera
c) koszty postępowania prokuratorskiego
d) koszty obsługi prawnej KPRM
e) koszty odszkodowań zawartych w ugodach
f) przyszłe koszty odszkodowań
g) koszty komisji propagandowej do spraw tłumaczenia , że nic się nie stało
h) koszty energii elektrycznej zużytej na publikacje, transmisje telewizyjne itp.
oraz średni koszt wyżywienia dziecka w szkole 10 zł, wychodzi z obliczeń, że dotyczy to kosztu wyżywienia 30 tysięcy dzieci przez rok i może więcej – chyba że przyjmie się iż dzieci to dinozaury.
Czy ktoś jeszcze powie ,,Polacy, nic się nie stało'' ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz