czwartek, 19 kwietnia 2012

Od Lenina do Tuska

Wielkim marzeniem Lenina była wspólna Europa. Niestety, na drodze w realizacji jego szczytnych planów stanęła Polska w 1920 roku. ,,Cud nad Wisłą'' położył kres tak pionierskim, postępowym, wybiegającym w przyszłość zamiarom. Przez następne 70 lat żadnemu sekretarzowi KC PZPR nie przyszło do głowy, aby oddawać suwerenność Moskwie. Owszem, przyjaźń międzynarodowa kwitła, obóz socjalistyczny żył pod wpływem daleko idącej integracji. W latach osiemdziesiątych wybuchł kryzys wszelkich wartości w obozie socjalistycznym. Nikt wówczas nawet nie pomyślał aby dokonywać jeszcze większej integracji tej zdezelowanej ideologii. Starzy towarzysze stwierdzili, że metody fizycznego terroru nie przyniosły zamierzonych efektów i postanowili dokonać korekty swoich planów z odłożeniem realizacji planu głównego na przyszłe lata.

Właśnie te lata teraz nastały. W podobny sposób jak dobra, czerwono-krwista komuna z lat osiemdziesiątych, wspólna Europa weszła w fazę kryzysu, obnażając swoją prymitywną budowę opartą na fikcji. Idea wspólnoty, jedności, coraz mocniejszego integrowania wraca na tapetę jak Lenin, wiecznie żywy. Odpowiedzialni za działania marketingowe związane z osiągnięciem ostatecznego celu, jakim jest stworzenie jednego, wielkiego kołchozu, wychodzą z samych siebie w mnożeniu argumentacji i tworzeniu iluzji. Już nie tylko rozdwojenie ale znacznie większe zmultiplikowanie jaźni obserwujemy w ich działaniu. Oto Jan Paweł II ( przyp. Papież kościoła rzymsko-katolickiego ) tak często przywoływany jak tylko zbawcy pragną powiedzieć ,,JP2 był za tym a może i za tamtym'' i osiągnąć tym samym nędzny cel, jest zapominany gdy trzeba umieścić w preambule UE słów o chrześcijańskim rodowodzie Europy. Gdy Kaczyński mówi o Chinach, zbawcy przypisują prezesowi działalność agenturalną, ale zapominają dodać iż największe województwa dzisiejszego kołchozu mają w tym kraju potężne inwestycje. Jak zbawcy wspominają o traktacie lizbońskim to słodko pierdzą o śp. Lechu Kaczyńskim, ale do wczoraj był przecież dla nich kartoflem. Przykładów można mnożyć bez końca, choćby ostatni z sejmu, porównanie planu budżetu na rok 2012 z Biblią ( JanuszJerzy, trzeba było powołać się nie na Biblię lecz na Talmud i jego szczególnie ważne zapisy dotyczące spraw ekonomicznych, najważniejsze dla ,,Polaków''  :
  1. Żydzi mają okradać i zabijać Gojów:
    Sanhedrynu 57a.
    Kiedy Żyd zamorduje goja ("Cuthean"), nie będzie żadnej kary śmierci. Jak Żyd ukradnie od goja, może sobie zatrzymać.
  2. Jest w porządku oszukać Gojów:
    Sanhedrynu 57a. 
    Żyd nie musi zapłacić gojowi ("Cuthean") zapłaty, której był mu winny za pracę.
  3. Baba Kamma 37b.
    Goje są poza ochroną prawa i Bóg "wystawił ich pieniądze Izraelowi".
  4. Moed Kattan 17a.
    Jeżeli Żyd jest skuszony by czynić źle, powinien pojechać do miasta tam, gdzie nie jest znany i tam robić źle.
  5. Żydzi mogą okłamywać gojów:
    Baba Kamma 113a.
    Żydzi mogą użyć kłamstw ("wybiegów") by oszukać goja.
)

Faryzeusze wiją się jak piskorze aby przekonać nas, masy ludowe, do dobrowolnego oddania woli o własnym stanowieniu. Dzisiaj palec, jutro już cała ręka. Trzeba powiedzieć jasno, chcą nas ubezwłasnowolnić, pozbawić oznak jakiejkolwiek suwerenności w imię obiecywanych przysłowiowych ,,gruszek na wierzbie''. Tak perfidnych i obłudnych działań to nawet towarzysz Lenin, wiecznie podtrzymywany przy życiu dzięki ich zabiegom , nie byłby w stanie wyobrazić.
 PS. Trzy razy S, to proponowany przez towarzyszy nowy styl życia w UE, zastąpi on słynne TU I TERAZ ( stare hasło zbyt mocno kojarzyło się z bezwiednym zsikaniem się ) :
1. Szwindel
2. Szmal
3. Skandal

wtorek, 3 kwietnia 2012

Tusk traktuje polskie kobiety jak szmatę

Koniecznie wielokrotnego użytku, co najmniej do 67 roku eksploatacji. Gospodarność Tuska polega na wykorzystaniu prostych narzędzi, jakimi są ludzie. Skomplikowane mechanizmy gospodarcze, polityka społeczna, polski interes na arenie międzynarodowej, to dla Tuska zbyt trudne do opanowania sprawy, czego prostym przykładem było wdrażanie reformy związanej z refundacją leków, czy też totalna wpadka polegająca na defraudacji polskiego majątku związanego z wdrażaniem e-dowodów i wiele innych nieudolnych działań, których jest bez liku.
Reforma emerytalna, jaką przygotowuje rząd, wpisuje się w całokształt prymitywizmu działania ekipy Tuska. Zabrać, zlikwidować, opodatkować, podnieść opłaty, zagonić dożywotnio do pracy, wyprzedać wszystko co się da, nakłamać ile wlezie, to jedyne metody proponowane przez Tuska – reasumując totalna destrukcja. Do tego dokładając pełną inwigilację społeczeństwa wszelkimi metodami ( ustawa o NIK, ACTA ) , Donald Tusk staje na czele przyszłego obozu zagłady polskiego społeczeństwa.
Nie czas i miejsce aby pouczać rząd i negocjować ze ścianą buty i oszustwa, gdyż bicie piany z oportunistami nic nie da. Dalsza zabawa w niespodzianki i prywatny folwark przydupasów Tuska, powinna zakończyć się rozgonieniem tego towarzystwa. Czym prędzej, tym mniejsze negatywne skutki wpuszczania w maliny społeczeństwa przez rząd Donalda Tuska. Jak wykazały doświadczenia ostatnich wydarzeń, ten upośledzony na narządy słuchu i wzroku człowiek, wymaga aby do niego przemówić głosem co najmniej kilku tysięcy osób. Tylko na taki głos Donald Tusk reaguje – podobnie jak stetryczały staruszek inwalida, do którego dociera tylko krzyk. Jednostka, kobieta, człowiek, stanowią dla Donalda Tuska statystykę procentową czyli mięso armatnie w realizacji nihilistycznych poglądów. Czas przerwać to odliczanie.

PS. Z ostatniego wystąpienia Donalda Tuska na temat emerytur :
,,
Mam matkę,
Mam domek drewniany .....'' ( czyli jednak nie będzie niczego )
w związku z tym mogę pozwolić na przeprowadzenie reform, których skutki, jak policzyli naukowcu z instytutu Judasza - prekursora Unii Wolności, Demokratycznej i innych ugrupowań do których należał także Tusk, ni mniej ni więcej są spełnieniem czarnej wizji wykończenia biologicznego narodu polskiego - planowanej liczby mieszkańców Polski ok. 25 mln.
o czym już onet nie wspomniał, co ma być w roku 2060.