Normalny
człowiek powinien posiadać określony zbiór kryteriów, przy pomocy
których dokonuje oceny zdarzeń, ludzi itp. Jeśli ocena dotyczy ludzkiego
czynu, to niezależnie kto tego czynu dokonał, powinien być jednakowo
potraktowany. Mówimy wówczas o takiej ocenie, że jest równym
traktowaniem.
Nierówne
traktowanie w ocenie zazwyczaj jest spowodowane pewnymi
uwarunkowaniami, do których można zaliczyć bliski związek oceniającego z
osobą ocenianą czy też związane jest to z innymi rodzajami sympatii.
Jeśli zaś sprawa oceny dotyczy osób absolutnie niezwiązanych żadnymi
uwarunkowaniami , to należy spodziewać się nierównego traktowania w
związku z zaburzeniami dysocjacyjnymi oceniającego.
Powróćmy
jednak do Adama Michnika a właściwie do osoby wspomnianej w jego
słowach tytułowych, czyli generała Wojciecha Jaruzelskiego. Wszyscy
wiemy kim jest generał, co zrobił i o co jest posądzany. Nie zajmiemy
się teraz oceną całokształtu jego postaci lecz wybranym elementem
dotyczącym wprowadzenia stanu wojennego, mianowicie ocenimy nie stan
wojenny lecz fizyczny sposób realizacji zapewnienia bezpieczeństwa
wewnętrznego państwa oraz porządku publicznego.
Swój
plan zrealizował przy pełnej aprobacie wojska polskiego, milicji, służb
specjalnych i co najważniejsze także polskiego sejmu, który uchwałą z
dnia 25 stycznia 1982 roku całkowicie poparł przedstawione stanowisko
generała Wojciecha Jaruzelskiego. Jednym słowem bez poparcia tubylczej
ludności nie byłby w stanie tego dokonać. Dokonał tego faktu sam bez
bratniej pomocy, która to, jak sam twierdzi, była jedną z przyczyn
wprowadzenia stanu wojennego i nie dlatego, że do jego wprowadzenia była
ta bratnia pomoc mu potrzebna, tylko wręcz przeciwnie, aby jej uniknąć .
Tak twierdzi generał. Zatem mamy jasną sytuację, oto chłop z jajami sam
ratuje kraj przed wkroczeniem obcej pomocy. On jej nie tylko nie chciał
ale jej się obawiał – powtarzam, taki argument przytacza sam generał
Wojciech Jaruzelski. Z tego też powodu postanowił sam zrobić porządki w
swoim kraju w pewnym sensie honorowo gdyż bez zewnętrznej pomocy i
biorąc za to pełną odpowiedzialność wręcz osobiście.
Cóż
zatem stało się 18 stycznia 2013, co nakazuje nam wrócić myślami do
słów Adama Michnika ? Cóż takiego proroczego było w słowach Adama
Michnika, który w sposób kulturalny prosił adwersarzy aby ci nie
oceniali generała krytycznie lub najlepiej w ogóle ?
Powodem jest ten dokument :
Och, przepraszam. Powyższa wersja to taka ulotna wizja związana ze złymi snami poprzedniego okresu. Oto właściwy dokument :
Generał
Wojciech Jaruzelski jest człowiekiem zbyt honorowym aby takie dokumenty
podpisywać. Pokazał to w roku 1981 wprowadzając sam stan wojenny, przy
pomocy własnych służb.
Skąd
Adam Michnik wiedział, że generał nie był takim ostatnim przywódcą ?
Skąd Adam Michnik wiedział, że po nim będą gorsi ? Czyż nie dowiedział
się tego przypadkiem w Magdalence ?
Tyle
tytułem wprowadzenia. Zostawmy w spokoju generała zgodnie z wolą jego
obrońcy i przejdźmy do rzeczy właściwej, czyli do oceny projektu ustawy
złożonej do laski marszałkowskiej przez rząd Donalda Tuska w sprawie
udziału zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych
operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium
Rzeczypospolitej Polskiej.
Na podstawie dokumentów :
a)
Dz.U.UE L210/1 - DECYZJA RADY 2008/615/WSiSW z dnia 23 czerwca 2008 r. w
sprawie intensyfikacji współpracy transgranicznej, szczególnie w
zwalczaniu terroryzmu i przestępczości transgranicznej.
b)
Dz.U.UE L210/73 - DECYZJA RADY 2008/617/WSiSW z dnia 23 czerwca 2008 r.
w sprawie usprawnienia współpracy pomiędzy specjalnymi jednostkami
interwencyjnymi państw członkowskich Unii Europejskiej w sytuacjach
kryzysowych.
c)
projekt rządowy ustawy druk numer 1066 z 18 stycznia 2013 w sprawie
udziału zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych
operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium
Rzeczypospolitej Polskiej.
Wnioski wynikające z analizy powyższych dokumentów :
a)
Szanowni Państwo, proszę nie informować o tym projekcie generała
Wojciecha Jaruzelskiego, gdyż ten zobaczywszy projekt ustawy zapłacze
się na śmierć. To przez tyle lat, w sposób haniebny, generał był
poniżany za tajne knowania z sąsiadem w sprawie prośby o bratnią pomoc
do rozwiązania problemów z utrzymywaniem porządku. Tyle lat włóczony po
sądach, a teraz to, czego on nie zrobił, ktoś chce wprowadzić w formie
obowiązującego legalnie aktu prawnego. Litości - generał tego nie
wytrzyma, serce mu pęknie od tylu niesprawiedliwych ocen.
b)
Proponowana ustawa jest niezgodna z konstytucją, w szczególności z art.
146. 4 . 1) , gdyż zapewnienie wykonalności ustaw przez rząd,
dotyczących w szczególności utrzymania porządku, nie może zależeć od
podmiotów, za których działanie rząd nie odpowiada – czyli np. za
udzielenie lub nie pomocy policji niemieckiej. Planowanie utrzymania
porządku w związku z brakiem odpowiedzialności rządu jest
nieodpowiedzialnością.
c)
Proponowana ustawa jest niezgodna z w/w decyzjami rady. W proponowanej
ustawie nie ma określonego celu w ramach którego byłaby potrzebna
,,pomoc''. Decyzje Rady precyzują te potrzeby na poziomie ogólnym bardzo
wyraźnie. Słowa ,,transgranica'' , ,,terroryzm'' oraz ,,sytuacja
kryzysowa'' są podstawą przyczynową niemal w każdym artykule. W
propozycji ustawy nie ma takich słów, co może oznaczać absolutną
dowolność w stosowaniu takich zaproszeń, w szczególności :
– w przypadku odmowy rodzimych służb w rozpędzaniu patriotycznych demonstracji
– w
przypadku uzyskania efektu odwrotnego od zamierzonego, czyli
zapraszania celowo służb z tego kraju, którego w sposób pośredni dotyczy
dana impreza, tak aby z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością
doszło do zamieszek.
d)
Bezwarunkowa możliwość wzywania ,,bratniej pomocy'' jest silnym
narzędziem dla lokalnych kacyków, którzy przy pierwszej okazji użyją
tego narzędzia do walki politycznej.
e)
Próba wprowadzenia w Polsce takiej ustawy pokazuje dobitnie, iż rząd
Donalda Tuska chwieje się, jest słaby i przewiduje, że bez bratniej
pomocy zewnętrznej może nie przeżyć. Bo przecież Polska to nie mały kraj
jakby nie patrzeć powinno wszystko być na miejscu co jest potrzebne.
Proszę tylko nie informować generała o tym, bo pomyśli, że nie ma przed
jego domem już żadnego wozu policyjnego i ze strachu biedny pomrze.
f) Sytuacje spowodowane masowym zapraszaniem bratnich służb mogą być mocno konfliktogenne, oto przykłady :
– grupa
niemieckich policjantów dokonując przeszukania w Muzeum Historii Żydów
Polskich w Warszawie w celu odnalezienia ostatniego żywego Żyda i
udzielenia mu ochrony, zatrzymuje od tułu grupkę wiernych widzów filmu
,,Stawka większa niż życie'' wypowiadając do nich słowa ,,HALT , Hände
hoch'' – nie muszę chyba tłumaczyć, jaka będzie reakcja widzów.
– grupa
funkcjonariuszy z Izraela ( chwila moment i ustawa ich też obejmie )
próbuje pacyfikować drzwi do mieszkania podejrzewanego o antysemityzm.
Zgodnie z prawem zapisanym w Talmudzie ,,wasze ulice, Nasze kamienice''
podejrzany zostaje zastrzelony zgodnie z proponowaną ustawą z art.
8.4.a, gdyż podejrzany w sposób oczywisty szarpnął się na ograniczenie
wolności zagranicznego funkcjonariusza, bo przecież ograniczał to, co z
woli Boga nadane jest funkcjonariuszom, czyli ograniczał wolność
funkcjonariuszy przetrzymując ich na swoim terenie, czyli ulicy przed
domem.
I tak dalej.
g)
Nie podpisujcie ustaw, które będą przeciwko wam ! Aż strach powiedzieć
co by było, gdyby przez przypadek i nieuwagę opozycji oraz ludu
tubylczego ustawa weszła w życie i rządy objął Jarosław Kaczyński. O
matko jedyna, chwilę po objęciu rządów podpisze on porozumienie zالقاعدة( Al-Qaeda
) i pierszej nocy będzie rozprawiał się z członkami PO przy pomocy
obcych tak, aby Janusz Palikot nie mówił mu nigdy więcej, że ,,ma krew
na rękach'' – to byłaby robota w białych rękawiczkach. Posłowie PO, nie
macie w związku z powyższym wyboru – odrzućcie projekt.
h)
Konsekwencje uzycia bratniej siły mamy na przykładzie ostatniego wyroku
sądu w sprawie grudnia 1970 ( tam wystarczyła sama świadomość pomocy
bratniej). Biorąc ten fakt pod rozwagę, czyli brak kary za oczywiste
zbrodnie oraz z drugiej strony śmierć polityczną w przypadku dojścia do
władzy przez Jarosława Kaczyńskiego (patrz punkt g) , Donald Tusk
wybiera ruch wyprzedzający i próbuje wdrożyć nową ustawę zapewniającą mu
przewagę przy pomocy bratniej pomocy, gdyż na tubylczy lud ostatni raz
mógł liczyć tylko generał.
Morał
z proponowanego projektu jest więc taki, że albo Wojciech Jaruzelski
jest jednak człowiekiem honorowym, albo ludzie mają rozdwojenie jaźni i
krótką pamięć rozpatrując omawiany projekt.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz