-
Materiał dowodowy.
-
Przebieg zdarzenia.
-
Wnioski końcowe.
Minęły dwa lata prowadzenia śledztwa w
tej sprawie i nadal nie ma pewności co do pełnego zobrazowania tego
zdarzenia. Jest szereg wątpliwości, które w sposób wyraźny ukształtowały
kilka hipotez. Ogólnie ujmując można wyróżnić następujące kierunki
wyjaśniania tego zdarzenia :
-
Oficjalne stanowisko rosyjskiej komisji MAK.
-
Oficjalne stanowisko polskiego rządu zaprezentowane w raporcie KBWL.
-
Stanowisko Parlamentarnego Zespołu pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza.
-
Teoria ,,maskirowki'' czyli inscenizacji zdarzenia na Siewiernym, prezentowana przez blogera Free Your Mind ( FYM ) i grupę towarzyszących blogerów.
-
Teoria fałszywych radiolatarni czyli złego naprowadzania samolotu opublikowana przez blogera Rexturbo.
Polska prokuratura prowadzi jeszcze
śledztwo ale z oficjalnych jej przekazów wynika wprost potwierdzenie
stanowiska zajętego przez komisję KBWL.
Przejdźmy zatem do prezentacji poszczególnych stanowisk.
I. Oficjalne stanowisko rosyjskiej komisji MAK.
1. Materiał dowodowy.
Komisja MAK oparła swoje wnioski na
podstawie danych zawartych w czarnych skrzynkach, które nie miały swoich
numerów seryjnych ( FDR, CVR ). Odnalezione rejestratory FDR, CVR,
ATM-QAR, oraz TAWS i komputer pokładowy FMS drugiego pilota są
rejestratorami opartymi o taśmy magnetyczne oraz pamięci elektroniczne,
czyli nośniki bez tzw. jednoznacznego odcisku charakteryzującego
przynależność do danej maszyny, z możliwością wielokrotnego zapisu
niepozostawiającego żadnego śladu ingerencji człowieka w zapis.
Rejestrator K3-63, zapisujący dane na taśmie celuloidowej jednorazowego
użytku ( jedyny bez możliwości sfałszowania ) nie został odnaleziony.
Opis miejsca zdarzenia wraz z dokumentacją jest skromny i wyrywkowy, nie
zawiera podstawowych dowodów jakimi są ślady zderzenia samolotu z
ziemią.
Brak podstawowego dowodu z wieży
kontrolerów, zapisu video pracy urządzeń oraz rzetelnego wyniku oblotu
technicznego, przeprowadzonego w dniu zdarzenia, mającego ustalić
poprawność pracy urządzeń naprowadzających na lotnisku.
2. Przebieg zdarzenia.
MAK ustalił jednoznacznie, że zdarzenie
jest wynikiem błędów pilotów będących pod presją wywieraną przez
generała Błasika, będącego pod wpływem alkoholu. Wykazana ilość błędów
pilotów w tym locie na podstawie czarnych skrzynek jest porażająca i
ogólnie mówiąc stanowi przykład szkoleniowy możliwości popełnienia
wszelkich błędów jakie piloci mogli popełnić. Nie było ani jednej
czynności którą piloci wykonali prawidłowo. Jednym słowem piloci
popełnili 100 ( słownie sto ) procent błędów jakie można było zrobić.
Poza tym komisja stwierdza, że wszystkie urządzenia samolotu pracowały
poprawnie do końca lotu, czyli punktu zderzenia z ziemią, punktu nie
potwierdzonego żadną dokumentacją fotograficzną.
3. Wnioski końcowe.
Zdarzenie w Smoleńsku jest nieszczęśliwym
wypadkiem, na którego przebieg miały wpływ osoby w nim poległe. Wszyscy
żywi, mający z tym lotem cokolwiek wspólnego, nie mieli żadnego wpływu
na to zdarzenie. Tak brzmi ostateczna konkluzja z raportu komisji MAK,
której to wyniki nie zostały zatwierdzone do dnia dzisiejszego przez
rząd Rosji, ówczesnego premiera Władymira Putina.
II. Oficjalne stanowisko polskiego rządu zaprezentowane w raporcie KBWL.
1. Materiał dowodowy.
Dokładnie ten sam co komisji MAK, z tą
różnicą, że wszelkie zapisy z czarnych skrzynek pochodzą wyłącznie z
kopii wykonanych ponad dwa miesiące od zdarzenia. Szczególne znaczenie
ma tu kopia nagrania z kokpitu CVR, którego to oryginalności nie
potwierdził do dnia dzisiejszego IES z Krakowa. Na przestrzeni dwóch lat
powstały różne interpretacje nagrania z kokpitu, pojawiały się i
znikały poszczególne wypowiedzi. Jeśli chodzi o badanie podstawowych
elementów z miejsca zdarzenia, najlepiej przedstawił to polski
przedstawiciel badający wypadek na miejscu, Edmund Klich, z którego
książki wynika jednoznacznie jak przeprowadzono badanie terenu i wraku. W
ogóle takie czynności nie miały miejsca a wnioski zawarte w raporcie
pochodzą z opracowań rosyjskich – tak twierdzi uczestnik postępowania w
Smoleńsku, Edmund Klich. Raport KBWL przedstawia w znakomitej większości
nieautoryzowane zdjęcia ( skradzione z internetu ), które nie mogą
stanowić nawet podstawy urzędowego sprawozdania z katastrofy lotniczej.
2. Przebieg zdarzenia.
KBWL przedstawia zdarzenie dokładnie tak
samo jak MAK, z tą różnicą, że naciski generała Błasika okazały się
bezpodstawne, co zostało wykazane przez IES na podstawie badania
kolejnej kopii nagrań z kokpitu utworzonej po roku od daty zdarzenia.
Reszta pasuje i różni się w stosunku do raportu MAK wyłącznie
interpretacją.
3. Wnioski końcowe.
Podobne do wniosków MAK, dodatkowo
obciążające polskich pilotów do trzeciego pokolenia włącznie, za brak
wyszkolenia. Wszyscy winni stanu lotnictwa na dzień 10.04.2010 zginęli w
wypadku. Po publikacji raportu KBWL została zlikwidowana także
jednostka 36 SPLT.
III. Stanowisko Parlamentarnego Zespołu pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza.
1. Materiał dowodowy.
Komisja dysponuje niekompletnymi danymi z
rejestratorów pokładowych. Dodatkowo, w obszarze pewnych zjawisk, osoby
współpracujące z komisją przeprowadziły empiryczne wywody, dokonane
metodami matematycznymi. Komisja podpiera się także zeznaniami wielu
osób, które twierdzą, że były uczestnikami owego zdarzenia. Po wielu
przesłuchaniach komisja dysponuje zeznaniami osób poszkodowanych,
członków rodzin poległych w tym zdarzeniu.
Komisja zajmuje się tą sprawą całościowo i
gromadzi materiał dotyczący przygotowania wizyty prezydenta, jak też
wszystkich aspektów mających miejsce po tym zdarzeniu. Dotyczy to
dokumentacji urzędowej oraz wszelkich spraw związanych z dokumentacją
zgromadzoną przez rodziny poszkodowanych.
2. Przebieg zdarzenia.
Komisja w całości przyjmuje narrację
wypadku zaprezentowaną przez MAK, z wyjątkiem bezpośrednich przyczyn
upadku samolotu. Według ekspertów ZP przyczyną bezpośrednią upadku
samolotu były wybuchy materiałów wewnątrz samolotu, które miały miejsce w
ostatniej fazie lotu. Podpierając się obliczeniami wykazują, że samolot
nie mógł uderzyć w brzozę a w tych okolicach nastąpiła utrata skrzydła z
powodu pierwszego wybuchu. W konsekwencji tego zdarzenia samolot
skręcił w kierunku miejsca upadku i w punkcie w którym zostały ostatni
raz zanotowane dane w pamięci komputera pokładowego FMS nastąpił kolejny
wybuch, który jako jedyna przyczyna tłumaczy tak znaczne
rozczłonkowanie kadłuba samolotu.
Z powyższych wywodów ekspertów ZP wynika
także, że MAK oraz KBWL źle zinterpretowały pewne parametry lotu i
celowo przedstawiły je aby udowodnić uderzenie samolotu lewym skrzydłem w
słynną brzozę.
3. Wnioski końcowe.
ZP oczekuje na przeprowadzenie
szczegółowych badań wraku samolotu, który leży nadal w oczekiwaniu na
bieg wydarzeń, na lotnisku w Smoleńsku. Mimo iż prokuratura rosyjska
miała dość czasu na przeprowadzenie wszelkich badań, wrak nie może
trafić do jego właściciela jakim jest Polska.
W przypadku, gdy jednak wreszcie ten wrak
zostanie zbadany w Polsce i badania nie stwierdzą żadnych śladów
związków materiałów wybuchowych oraz badania metalurgiczne przełomów
części kadłuba nie wykażą śladów naprężeń niszczących, pochodzących od
wybuchów, ZP będzie miał gotową jedyną hipotezę, która potwierdza
scenariusz zaprezentowany przez MAK.
IV.
Teoria ,,maskirowki'' czyli inscenizacji zdarzenia na Siewiernym
prezentowana przez blogera Free Your Mind ( FYM ) i grupę towarzyszących
blogerów.
1. Materiał dowodowy.
Zbliżony do dokumentacji ZP, wzmocniony o
głębokie analizy wypowiedzi osób związanych z tym zdarzeniem. Zespół
blogerów zajmuje się interpretacją logiczną wszelkich nieścisłości,
których w przekazie od dnia 10.04.2010 jest taka masa, że nie wiadomo co
stanowi fakt a co jest tylko elementem maskirowki medialnej czyli
celowym działaniem służb lub brakiem fachowości w warsztacie
dziennikarskim osób prezentujących tematykę smoleńską. Ponieważ ta grupa
zajmuje się głównie przekazem związanym z tym zdarzeniem, dzięki tym
opracowaniom można bardziej się wczuć w dramaturgię tych dni, jak też
poznać otoczkę całego zajścia pod względem psychologicznym.
Dodatkowym aspektem dowodowym tej grupy
blogerów jest fakt braku wielu, a właściwie większości, dowodów, których
brakuje w prowadzonym śledztwie, o czym wielokrotnie dowiedzieliśmy się
od polskiej prokuratury i z polskich uwag do raportu MAK.
2. Przebieg zdarzenia.
Według blogerów, zdarzenie opisywane
przez MAK nie miało miejsca w Smoleńsku. W Smoleńsku została
przygotowana inscenizacja wypadku a sam fakt likwidacji ekipy
zmierzającej na uroczystości w Katyniu miał miejsce w innej lokalizacji,
tak aby ten fakt mógł dokonać się bez udziału świadków postronnych. W
ten sposób zamachowcy mogli spokojnie przygotować miejsce, zwane
miejscem zdarzenia, a likwidacja członków delegacji mogła odbyć się bez
jakichkolwiek komplikacji w innym miejscu.
3. Wnioski końcowe.
Na podstawie braków w dokumentacji,
wieloznaczności praktycznie każdego elementu tego zdarzenia, blogerzy
mają podstawę sądzić, że przedstawiane w sposób oficjalny zdarzenia są
wynikiem inscenizacji. Zamach właściwy na delegację został wykonany poza
miejscem w przekazywanym oficjalnie scenariuszu, odbył się na uboczu
tego co się przedstawia oficjalnie. Dodatkową argumentacją jest także
brak praktycznie wszystkich czynności, które powinna podjąć prokuratura w
odpowiednim czasie a tego nie zrobiła, przez co zostały utracone na
zawsze możliwości rozwiania większości wątpliwości ( np. sekcje zwłok ).
Blogerzy twierdzą, że dokumentacja którą posługuje się MAK jest
całkowicie spreparowana i przedstawia lot innego samolotu, co jest
absolutnie możliwe do przygotowania na symulatorach lotu, szczególnie w
Rosji, która jest jednym z największych potentatów w dziedzinie
lotnictwa. Brak dokumentacji zdjęciowej i video ze startu w Warszawie, z
wieży w Smoleńsku, z warsztatu samochodowego blisko miejsca zwanego
miejscem zdarzenia w serwisie KIA, przerwany film montera TVP
Wiśniewskiego przed przylotem Tu154M przez obsługę ,,hotelu'', skłaniają
do wyciągnięcia jedynego wniosku, iż nie odbyło się to wszystko
przypadkowo.
V. Teoria fałszywych radiolatarni czyli złego naprowadzania samolotu opublikowana przez blogera Rexturbo.
1. Materiał dowodowy.
Oficjalne dokumenty dotyczące lotu,
stenogramy z wieży kontrolerów lotu, zasady zgodne ze sztuką lądowania
na dwie radiolatarnie. Hipoteza lansowana od samego początku przy bardzo
skromnych materiałach.
2. Przebieg zdarzenia.
Samolot został sztucznie naprowadzony na
wirtualny pas, odległy o ponad 1000 metrów od prawdziwego progu pasa.
Dalszy przebieg zdarzenia był wynikiem tak dużego obniżenia lotu w
okolicy bliższej radiolatarni.
3. Wnioski końcowe.
Najprostsza metoda przygotowania zamachu
to odpowiednie naprowadzanie i spełnienie podstawowych warunków do lądowania,
jakimi są sygnał bliższej wygenerowany wcześniej niż powinien oraz
podstawienie sztucznych świateł APM dających złudzenie zbliżania się do
pasa lotniska. Stenogramy CVR są spreparowane jak też pewne parametry z
czarnych skrzynek.
Podsumowanie
Jedno
jest pewne, prowadzenie śledztwa w Polsce urąga wszelkim zasadom.
Winnym za taki stan jest Donald Tusk, który zawarł w imieniu polskiego
rządu taką umowę z Putinem. Tak zawarta umowa pozwala na rozmydlenie
śledztwa i praktycznie oddaje wszelkie decyzje w tej sprawie obcemu
państwu. Bez względu na to, czy było to celowe działanie, czy też nie,
jako pierwotne działanie zaciążyło na wyjaśnianiu tego zdarzenia,
grzebiąc go na ponad jeden metr pod ziemię. Brak transparentności
polskiej prokuratury w tym postępowaniu oraz chorobliwy brak
zainteresowania mediów w dociekaniu do rozwiązania spraw niejasnych,
jest porażający. W związku z powyższym, każda z powyższych hipotez może
być prawdziwa lub stanowić w pewnym sensie składową prawdziwego
zdarzenia.
Źródła :
Zespół Parlamentarny : http://smolenskzespol.sejm.gov.pl/
Blog FreeYourMind : http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/
oraz strona Krzysztofa Cierpisza : http://zamach.eu
Blogi Rexturbo oraz NDB2010 : http://rexturbo.salon24.pl oraz http://ndb2010.wordpress.com/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz